Bartek Jagniątkowski

Jan 21, 2020

6 min read

Konsumując kulturę

Czy na pewno potrzebujemy wszystkiego doświadczać?

Zdjęcie igły na płycie gramofonowej, James Sutton z Unsplash

Drugą stroną medalu jest tymczasowość masowych mediów i związana z tym ich ulotność.

Zarówno w przypadku teatru, opery, baletu, czy malarstwa problem w zasadzie nie istnieje — doraźne bytowanie z teatrem jest niejako wpisane w jego definicję, nie da się bowiem przedstawienia teatralnego czy baletowego posiadać na własność (nawet jeśli jest naszego autorstwa — sam tekst to nie wszystko). A spośród okredytowanej po korek i zarobionej po kokardę gawiedzi mało kto może pochwalić się posiadaniem obrazu czy rzeźby znanego czy cenionego artysty (chyba, że to znajomy).

Problemem natomiast są oferowane przez te serwisy zasoby udostępniane w różnym zakresie i czasie.

W przypadku Netflixa czy HBO dostajemy informacje o tym, co i kiedy zniknie z tych platform; na Spotify po prostu zauważasz w którymś momencie, że już nie możesz słuchać dyskografii tego czy innego wykonawcy, czy nawet konkretnego utworu na płycie; Disney natomiast robi co chce.
Starając się prześledzić i zrozumieć, w jaki sposób muzyka znika ze Spotify nie znalazłem żadnej sensownej odpowiedzi. Netflix i HBO wykupują licencje na dystrybucję materiałów poprzez różne kanały (HBO poza serwisem streamingowym wciąż jest jeszcze operatorem „tradycyjnej” telewizji), Spotify płaci wykonawcom tantiemy od ilości odtworzeń, a Disney jest właścicielem całego swojego katalogu.

Za wygodę nie posiadania płacę cenę nie posiadania.

Czy ulotność kultury i sztuki we współczesnym świecie sugeruje, że ta kultura i sztuka stają się marginalne, straciły na znaczeniu? Czy ograniczanie (w kontekście działań stricte ekonomicznych) dostępu do kultury podnosi jej wartość, unikatowość? W moim odczuciu świadomość, że za rok czy dwa nie zobaczę któregoś filmu ze świata tego czy innego wydawnictwa komiksowego zupełnie nie wpływa na wzrost mojej chęci, żeby go zobaczyć. Czy nie obcując z jakąś częścią dziedzictwa kulturowego ludzkości przyczyniam się do obniżenia jakości tegoż dziedzictwa? Doświadczanie sztuki, w jakimkolwiek kontekście, wydaje się bardziej przywilejem, niż koniecznością — nie wszyscy potrzebują zobaczyć prace Agnes Martin na żywo, podobnie jak nie wszyscy potrzebują obcować z popularnymi serialami o smokach.

Best dad in the whole world / Philosopher / Common sense evangelist / Product Designer @Indoorway / https://jagniatkowski.net

Love podcasts or audiobooks? Learn on the go with our new app.